<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Comix Grrrlz &#187; Teksty</title>
	<atom:link href="http://www.comixgrrrlz.pl/category/teksty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.comixgrrrlz.pl</link>
	<description>Kobieta w komiksie, komiks kobiecy</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Sep 2010 12:28:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Od słodkiej idiotki do żydowskiej lesbijki – portret Batwoman na przestrzeni lat</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/08/06/od-slodkiej-idiotki-do-zydowskiej-lesbijki-%e2%80%93-portret-batwoman-na-przestrzeni-lat/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/08/06/od-slodkiej-idiotki-do-zydowskiej-lesbijki-%e2%80%93-portret-batwoman-na-przestrzeni-lat/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 08:22:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał 'Chudy' Chudoliński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Batwoman]]></category>
		<category><![CDATA[DC Comics]]></category>
		<category><![CDATA[Greg Rucka]]></category>
		<category><![CDATA[Kathy Kane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=3304</guid>
		<description><![CDATA[korekta: Ela Sokołowska Postać Kathy Kane zwykle utożsamiano z tym, co w uniwersum Mrocznego Rycerza z Gotham było tandetne, dziwaczne i niepotrzebne. Dziś, poprzez uwspółcześnienie i odważną zmianę wizerunku, okazuje się być ona kreacją mogącą wyrwać bat-komiksy z narastającej odtwórczości. Jak to się stało, że klasyczny przykład patriarchatu stał się jednym z najbardziej wyrazistych symboli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><sup>korekta: Ela Sokołowska</sup>
<p align="justify">
<p><strong>Postać Kathy Kane zwykle utożsamiano z tym, co w uniwersum Mrocznego Rycerza z Gotham było tandetne, dziwaczne i niepotrzebne. Dziś, poprzez uwspółcześnienie i odważną zmianę wizerunku, okazuje się być ona kreacją mogącą wyrwać bat-komiksy z narastającej odtwórczości. Jak to się stało, że klasyczny przykład patriarchatu stał się jednym z najbardziej wyrazistych symboli pokolenia queer, dorównującym Xenie?</strong></p>
<p>Rysunkowa heroina Boba Kane’a i Sheldona Moldoffa po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w 1956 roku, w <em>Detective Comics </em>#233. Nie sposób jednak mówić o Batwoman bez uwzględnienia wkładu jej ojca chrzestnego, doktora Fredericka Werthama oraz jego książki <em>Seduction of the Innocent</em>. W niej to Wertham, kierowany po trosze duchem maccartyzmu, starał się udowodnić relacje homoseksualne zachodzące między Batmanem a Robinem, opisując ich przygody jako metaforę „marzenia sennego dwóch gejów prowadzących wspólne życie”.<br />
Atak psychiatry spowodował wiele zmian w komiksach z Człowiekiem-Nietoperzem. Nie dość, że historie z jego udziałem mocno zinfantylizowano, to jeszcze na dobre 25 lat zmarginalizowano postać Catwoman, uznając ją za zbyt pruderyjną i dziką, odartą z kobiecości. Zastąpić ją miała kobieta łagodniejsza, mająca zainteresować młodszych czytelników (głównie dziewczynki) oraz zresocjalizować Batmana w stronę heteroseksualizmu<sup>1</sup>. Tak oto narodziła się pierwsza superbohaterka gorliwie naśladująca działania przodującego herosa z DC Comics.</p>
<p><strong>Kathy Begins</strong></p>
<p>Pierwsza inkarnacja Kathy Kane była, delikatnie mówiąc, pretensjonalna. Za dnia była szanowaną spadkobierczynią ogromnej fortuny, posiadającą umiejętności artysty cyrkowego. W nocy zaś ubierała się w czarno-żółty kostium z czerwoną peleryną i rywalizowała z Batmanem o miano stróża Gotham. Starano się nie kreować jej na kolejnego pomocnika zamaskowanego mściciela, przybywającego na każde skinienie jego głowy – Kathy realizowała swoją altruistyczną działalność samodzielnie, korzystając z własnego wyposażenia. Posiadała własną bazę operacyjną, motocykl (zwany Bat-cycle), a rolę pasa z „zabawkami” spełniała damska torebka zawierająca wszelkie kobiece przedmioty codziennego użytku podrasowane o nowe funkcje. Można tam było znaleźć m.in. szminkę z gazem łzawiącym, magnesowe bransolety przemieniające się w kajdanki czy siatkę na włosy mogącą rozrosnąć się do rozmiarów sieci.</p>
<p><center><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_133-1.jpg" alt="" title="resized_133-1" width="202" height="300" class="alignnone size-full wp-image-3320" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_233-13.jpg" alt="" title="resized_233-13" width="212" height="300" class="alignnone size-full wp-image-3321" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_286-13.jpg" alt="" title="resized_286-13" width="206" height="300" class="alignnone size-full wp-image-3322" /></center></p>
<p>Początkowe stosunki Kathy z Batmanem trudno nazwać przyjacielskimi. Rycerz Gotham od pierwszego spotkania z Batwoman był zdystansowany co do jej indywidualnych poczynań. Za nic w świecie nie chciał, ażeby na ulicach jego miasta grasował kolejny zamaskowany zawadiaka, i to w dodatku kobieta! Podobnie jak swego czasu Wonder Woman, Batwoman była często przedstawiana przez scenarzystów w konserwatywno-szowinistycznym świetle. Przejawiało się to głównie w kwestiach wypowiadanych przez Batmana, nierzadko kierowanych do Robina albo do Supermana na kartach <em>World’s Finest</em>. Podkreślał w nich niebezpieczeństwa wpisane w zwalczanie zbrodni oraz ułomności kobiecej natury, opisując słabą płeć jako wątłą, odznaczającą się mniejszą inteligencją, lekkomyślną i bardziej nieprzewidywalną od mężczyzn. Dlatego też kobiety należy traktować jak osoby drugiej kategorii i z tego powodu nie wolno dzielić się z nimi sekretami (takimi jak prawdziwa tożsamość skrywana za maską), gdyż mają tendencję do niedotrzymywania tajemnic i paplaniny. Za przykład niech posłuży nam 249 zeszyt <em>Detective Comics</em>. Batwoman zostaje w nim poproszona przez Robina o pomoc w złapaniu kryminalisty. W czasie badania śladów oraz dowodów superbohaterka popełnia karygodne dla detektywów błędy, pozwalając  rozwiązać wszystkie zagadki oraz ustalić prawdziwą tożsamość złoczyńcy pomocnikowi Batmana. Po zakończeniu śledztwa przyznaje Cudownemu Chłopcu z rozbrajającą szczerością: „Robin, wybacz! Nie powinnam być tak filisterska co do śladów! Jestem taka głupia!”<br />
Pomimo seksistowskiej aury emanującej z Batwoman, postać zyskała grono zwolenników wśród odbiorców chcących nadal obserwować jej poczynania. Oficjalnie zostało to zasygnalizowane tym, że Batman po ponad 5 latach od jej debiutu zaakceptował jej poczynania, a nawet wyznał jej sympatię, która spotkała się z wzajemnością. Należy jednakże pamiętać, że Kathy Kane egzystowała w okresie Srebrnego Wieku komiksu. Był to czas silnego oddziaływania Kodu Komiksowego, nie pozwalającego zawierać w historiach mainstreamowych odważniejszych treści. Dodatkowo Jack Schiff, ówczesny redaktor <em>Detective Comics</em> i <em>Batmana</em>, zaczął ślepo podążać za trendami wypracowanymi przez komiksy o Supermanie, wprowadzając tym samym do świata Mrocznego Rycerza kuriozalne twory, takie jak Bat-pies czy Bat-mite oraz poddając głównego bohatera różnym dziwnym metamorfozom rodem z najbardziej kiczowatych filmów science-fiction (weźmy chociażby <em>Batmana</em> #140, gdzie Dynamiczny Duet przeobraża się… w groteskowe potwory z kosmosu). Przysłowiową czarę goryczy przelało pojawienie się kuzynki Kathy, Bette, która stała się niedługo potem pierwszą Bat-Girl, flirtującą na poważnie z Cudownym Chłopcem.<br />
Komiksy o Batmanie w latach 50. i 60. odchodziły od estetyki gotycko-miejskiej, a kierowały się bardziej w stronę niesmacznego kiczu, sztucznego science-fiction i trywialnych klimatów wenezuelskich. Coraz osobliwsze pomysły i odchodzenie od kryminalnych korzeni sprawiło, że tytuły z Batmanem zaczęły tracić czytelników. Sytuacja w 1964 roku na tyle się pogorszyła, że zastanawiano się nad definitywnym zamknięciem linii komiksów z Mrocznym Rycerzem w roli głównej. Człowieka-Nietoperza mogły uratować jedynie drastyczne zmiany, niwelujące stary ład.</p>
<p><strong>Powolne zejście do lamusa</strong></p>
<p>Włodarze DC nie byli głusi ani ślepi na zmieniające się nastroje wśród odbiorców. Dlatego też wyrzucili ludzi odpowiedzialnych za łatwą, rozrywkową fantastykę w bat-komiksach, mianując jednocześnie na stanowisko redaktora Juliusa Schwartza. Schwartz nie zwlekał z zaprowadzeniem własnego porządku w <em>Detective Comics</em> i <em>Batmanie</em>. Szybko dokonał ewolucji w stroju protektora Gotham, oddał kryminałowi należną mu cześć, a nade wszystko pozbył się niewygodnych postaci. Sławny edytor zrezygnował wtedy m.in. z Alfreda, zastępując go Ciotką Harrier (postać inspirowana piosenką Hoagy’ego Carmichaela Rockin’ Chair).</p>
<p><center><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_Clipboard02.jpg" alt="" title="resized_Clipboard02" width="169" height="299" class="alignnone size-full wp-image-3325" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_42.jpg" alt="" title="resized_42" width="139" height="300" class="alignnone size-full wp-image-3326" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_Batwoman05.jpg" alt="" title="resized_Batwoman05" width="193" height="300" class="alignnone size-full wp-image-3335" /></center></p>
<p>O wiele gorszy los spotkał Batwoman. Schwartz wyrzucił ją poza nawias nowych historii, mając  nadzieję, że czytelnicy szybko o niej zapomną. Sławę Kathy Kane przyćmiły dodatkowo serial <em>Batman</em> z Adamem Westem i Burtem Wardem oraz debiut nowej Batgirl, córki komisarza Gordona. W pierwszym przypadku Batwoman była często mylona z Catwoman, która dzięki campowemu cyklowi zyskała drugą młodość. W drugim konkurowała z bardziej przemyślaną i intrygująca postacią. W odróżnieniu od Kathy, Barbara Gordon była bardziej wszechstronną personą, dysponującą podobnym do Batmana ekwipunkiem, znającą sztuki walki oraz posiadającą doktorat, przez co wydawała się inteligentniejsza. Taki stan rzeczy stawiał Batwoman na przegranej pozycji, czego dowodem są słowa fana z listu zamieszczonego pod koniec <em>Detective Comics</em> #417: „Chciałbym napisać parę słów odnośnie reakcji co poniektórych czytelników na pojawienie się nowej Batgirl. Są to czytelnicy pamiętający Batwoman oraz wcześniejsze Batgirl. Wprowadzono te postacie w okresie, kiedy była koniunktura na nietoperze. Pojawiły się, bo uważano, że wątek romantyczny jest potrzebny w życiu Batmana. Ale te czasy, za sprawą wielkich zmian oraz dalekowzrocznego redaktora, minęły na dobre. Na ich miejsce przyszła dziewczyna posiadająca zdolności w zwalczaniu zbrodni, daleko przewyższająca Batwoman, która była częstokroć zdana na ratunek Batmana”.<br />
Wśród osób kupujących komiksy istniała wprawdzie grupka zatwardziałych fanów Batwoman oraz jej gadżetów, ale ich prośby o przywrócenie dawnego statusu Kathy Kane były w dużej mierze ignorowane przez redaktorów i scenarzystów. Jeżeli już się pojawiała (jak chociażby w serii <em>Batman Family</em>), to jedynie jako dodatek dla Barbary Gordon, nie jako pełnoprawna postać. Osobą, która definitywnie rozprawiła się z Kobietą-Nietoperzem, był Dennis O’Neil, który w <em>Detective Comics</em> #485 doprowadził do śmierci Kathy Kane z rąk Ligi Zabójców Ras Al Ghula. Śmierć była podyktowana dwiema przesłankami. Po pierwsze, chciano podwyższyć sprzedaż <em>Detective Comics</em>, a za najbardziej skuteczny sposób uznano zabicie ulubionej przez fanów postaci. Po drugie, jak to przyznał O’Neil w jednym z wywiadów: „mamy już Batgirl, nie potrzeba nam Batwoman”. Od czasu tego zeszytu Batwoman przestała praktycznie istnieć w uniwersum DC, zaliczając jedynie sentymentalne występy w serii <em>The Brave and the Bold</em>.<br />
Ostatecznym gwoździem do trumny pierwszej wersji Kathy Kane był <em>Kryzys na Nieskończonych Ziemiach</em>, który kompletnie zresetował świat zamieszkiwany przez Mrocznego Rycerza i Człowieka ze Stali i wyczyścił go z niepotrzebnych postaci, w tym z Batwoman, Batgirl i Betty Kane. Bruce Wayne pamiętał co prawda, że miał w swoim życiu przyjaciółkę o nazwisku Kane, ale to nie była już mścicielka jeżdżącą na motorze, a zwyczajna organizatorka karnawałów. Betty zaś została przetransportowana do mitologii Supermana, będąc przez krótki okres pomocnikiem Nightwinga z Kryptonu o imieniu Flamebird. Nie było mowy, by w latach 90. i na początku XXI wieku powrócono do konceptu Batwoman. Znany ze swojej konsekwencji O’Neil, wtedy redaktor wszystkich najważniejszych serii z Batmanem w tle, uważał ją za zbyteczną, płytką postać w porównaniu z nowymi interpretacjami Batgirl, Huntress czy Leslie Thompkins. W ciągu tego okresu Kathy Kane widziano jedynie w postaci easter eggs w <em>The Killing Joke</em>, miniserii <em>Dark Detective</em> oraz w nostalgicznej tonacji u Marka Waida w <em>Kingdom Come</em> i kontynuacji <em>The Kingdom</em>. Nie można wszakże zapomnieć o Elsewordzie <em>The Executioner’s Song</em> Alana Granta, Barry’ego Kitsona i Vince’a Giarrano z 1996 roku, opublikowanym jako <em>Batman: The Legends of the Dark Knight Annual</em> #6. Historia przedstawiała Kathy Kane w świecie łączącym aspekty magii oraz fantastyki ze średniowieczem, w którym to kobieta przedstawiona jest jako córka Batmana walcząca o honor i dobre imię swego ojca, pośmiertnie oskarżonego o mordowanie niewinnych ludzi. Również Bruce Timm starał się zrehabilitować Batwoman w animacji <em>Batman: Mystery of Batwoman</em> z 2003 roku, ale wyszło mu to z mizernym skutkiem, gdyż koniec końców animacji brakowało polotu i magii rodem z <em>Mask of the Phantasm</em>. Na rzeczywisty powrót Batwoman trzeba było  poczekać aż do 2006 roku.</p>
<p><strong>Umarła Kathy, niech żyje Kate!</strong></p>
<p>Reaktywacja Batwoman nastąpiła przypadkowo, całkiem niewinnie. Paul Levitz wraz z Geoffem Johnsem, Danem Didio, Gregiem Rucką i Juddem Winnickiem kończą w 2006 roku przedsięwzięcie znane jako <em>Infinite Crisis</em>, mające być przyczynkiem do znaczących zmian w skostniałym DCU. Wśród powrotu do koncepcji kilkudziesięciu wymiarów czasoprzestrzennych istniejących koło siebie oraz przywrócenia ważności historii sprzed <em>Kryzysu…</em> Wolfmana i Pereza, pojawił się pomysł zrehabilitowania Barbary Gordon i ponownego odziania jej w kostium Batgril. Pomimo tego, że w projekt zaangażowani byli Paul Dini i Alex Ross idea spaliła na panewce. Redaktorzy i władze DC doszli do wniosku, że Barbara jako Oracle jest zbyt mocno utwierdzona w wyobraźni fanów. Postać posiadała już pokaźne grono wielbicieli, którzy uwielbiali ją jako niepełnosprawnego, tajnego informatora superbohaterów. Porzucenie powinności najbardziej błyskotliwego hackera komputerowego i powrót do korzeni mógł niekorzystnie wpłynąć na renomę Wyroczni.</p>
<p><center><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_Legends-Of-The-Dark-Knight-Annual-6-pg00.jpg" alt="" title="resized_Legends Of The Dark Knight Annual #6 pg00" width="196" height="299" class="alignnone size-full wp-image-3329" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/jla3.jpg" alt="" title="jla3" width="198" height="300" class="alignnone size-full wp-image-3358" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/381.jpg" alt="" title="38" width="214" height="299" class="alignnone size-full wp-image-3356" /></center></p>
<p>W momencie rezygnacji z powrotu Batgirl narodziła się sugestia przywrócenia Kathy Kane na zasadach nowej polityki wydawnictwa. Wedle niej w uniwersum komiksowym miała pojawić się paleta różnorodnych bohaterów i łotrów, wyróżniających się nie tylko specyficznym pochodzeniem etnicznym i społecznym, ale również wyznaniem religijnym oraz tożsamością płciową. Sprawa była jasna – jeżeli Batwoman miałaby ponownie zawitać na komiksowych stronach, musiano się liczyć ze stworzeniem od nowa portretu psychologicznego i originu. Efektem końcowym rozmów było wykorzystanie rysunków Rossa do ogólnego szkicu nowego ucieleśnienia Batwoman autorstwa Devin Grayson, znanej bat-scenarzystki przyznającej się do homoseksualizmu. Po pierwotnej wersji postaci pozostało jedynie imię, nazwisko i pseudonim alter ego. Kate Kane opisano w konspekcie jako zbuntowaną lesbijkę pochodzącą z zamożnej żydowskiej rodziny o tradycjach wojskowych.<br />
Informacja o nowej tożsamości Batwoman szybko wyciekła do mediów, stając się na pewien okres sztandarowym tematem kulturalnym w prasie masowych środkach przekazu<sup>2</sup>. Podzieliło to opinię publiczną na obóz wstrzemięźliwych optymistów oraz zagorzałych przeciwników pomysłu, mających tendencje do stwarzania niepotrzebnego poczucia paranoi. W międzyczasie Devin Grayson została odsunięta od kreowania nowego wizerunku Katherine Kane i na jej miejsce przyszli Greg Rucka oraz J. H. Williams III, mający reputację jednego z najlepszych twórców w branży komiksowej. Oczywiście faktem jest, że współczesna wersja Batwoman zadebiutowała w 7. numerze nowatorskiej serii <em>52</em>, gdzie Rucka ustabilizował jej status społeczny, relacje z Renee Montoya oraz autonomiczną przestrzeń fabularną, w której mogła swobodnie istnieć i się rozwijać. Niemniej jednak prawdziwe „wyjście z cienia” należy wiązać z debiutem Kane w <em>Detective Comics</em>, niedawno ponownie opublikowanym w ekskluzywnym wydaniu <em>Batwoman: Elegy</em>. Tam scenarzyście <em>Whiteout</em> oraz rysownikowi <em>Promethei</em> Alana Moore’a udało się zaprezentować jedyną w swoim rodzaju superbohaterkę działającą w Gotham, niezależną od Batmana i odseparowaną od jego zespołu zamaskowanych pomocników.<br />
Nie łudźcie się, najświeższa personifikacja Batwoman to nie Batman-bis. Z Mrocznym Rycerzem łączy ją podobne oddanie wyznaczonej misji, ale jest ono oparte na zupełnie innych zasadach oraz motywacji. Zresztą trudno mówić tutaj o Kate Kane jako jednorodnej postaci. Jest ona raczej osobą, która wraz z wiekiem i doświadczeniem dokonywała przeobrażeń. Jako mała dziewczynka była świadkiem porwania oraz zabójstwa swojej matki – znamienitego wojskowego – oraz siostry bliźniaczki. Jako dojrzała dziewczyna została wydalona z prestiżowej szkoły wojskowej za skrywany homoseksualizm. Kate mogła wtedy skłamać przed swoim przełożonym, będąc jednym z najlepszych kadetów na uczelni, ale nie zrobiła tego, gdyż byłoby to sprzeczne z jej przekonaniami i nieszczere wobec samej siebie. Tak więc do traumatycznych przeżyć doszła rola ofiary społecznej, skonfliktowanej z nakazami społecznymi, religijnymi oraz kulturowymi. Spięcie miało również miejsce na linii jej ego, przez co zatraciła swoją tożsamość i sens życia, stając się kobietą ekstremalną, skrajną nonkonformistką żyjącą z dnia na dzień. Konfliktowość odbijała się również na jej seksualności, gdyż odsłaniał się wtedy jej diaboliczny, autodestrukcyjny charakter.</p>
<p><center><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_Detective_Comics_856.jpg" alt="" title="resized_Detective_Comics_856" width="195" height="299" class="alignnone size-full wp-image-3330" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_52_11_page_2.jpg" alt="" title="resized_52_11_page_2" width="197" height="299" class="alignnone size-full wp-image-3337" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/4817501882_2d922fa67f_b.jpg" alt="" title="4817501882_2d922fa67f_b" width="192" height="300" class="alignnone size-full wp-image-3360" /></center></p>
<p>Punkt zwrotny w jej życiu zaczyna się w chwili, gdy zostaje przypadkowo napadnięta przez bandziora w zapyziałej alei. Kate z łatwością obezwładnia napastnika, po czym z przerażeniem ogląda się za siebie, widząc Batmana wychodzącego z mroku ulicy. Obserwując majestat herosa, jego sylwetkę emanującą romantyzmem oraz to, z jaką pewnością siebie odlatuje w stronę komisariatu policji, doznaje impulsu, który szybko przeradza się w cel i powołanie. W odróżnieniu jednakże od swej inspiracji, dziewczyna ma bardziej skonkretyzowane zamierzenia. W ich opracowaniu pomaga zresztą ojciec, doświadczony pułkownik, przyszły powiernik jej tajemnic oraz wsparcie wojskowe. Mówi jej pamiętne słowa: „Powiedzmy sobie jasno: jeżeli chcesz temu podołać, to idziesz na wojnę. Zdefiniuj jej cel. Zdefiniuj jej przedmiot. Określ, czym będzie zwycięstwo. Bo jeżeli zwycięstwo ma oznaczać próbę przywrócenia życia twojej matce i siostrze, to przegrałaś. Jeżeli zwycięstwem ma być zemsta za to, co je spotkało, to jesteś stracona. Ale jeżeli chcesz ocalić chociaż jedno życie… chcesz ochronić jedną niewinną osobę przed przemocą i wrócić cało do domu… to możesz zwyciężyć. I niech Bóg ma w opiece każdego drania, który stanie na twojej drodze”. Rucka zgrabnie połączył u Batwoman utylitarystyczną chęć niesienia pomocy ludziom, chęć służenia im, z postulatami odpowiedzialności i sprawiedliwości społecznej, fundamentalnymi dla religii judaistycznej.<br />
W obecnych czasach, gdy Mroczny Rycerz jest przedstawiany jako śmiertelne uosobienie bóstwa dorównujące Supermanowi i Wonder Woman, Kate Kane odznacza się tymi cechami, które niegdyś w komiksach o Batmanie stanowiły niepodważalne plusy, a dzisiaj są zapomniane. Jej wyjątkowość polega na precyzyjnie skonstruowanej charakterystyce, czyniącej z niej wyrazistą, szczerą do bólu postać. W relacjach z najbliższymi oraz w nieco naturalistycznych scenach miłosnych ukazana jest jej skomplikowana natura, pełna dzikości, pasji ale też i życiowego niespełnienia oraz braku szczęścia. Jej złożoność jest zresztą wspaniale przedstawiona graficznie, gdyż J. H. Williams używa różnych technik rysowniczych dla ukazania Kate w stroju nietoperza oraz w scenach codziennych. Gdy oglądamy ją na bankietach albo w jej własnym pokoju, wydaje się być zwyczajną, niezależną kobietą z bogatego domu, stylizującą się na punkowego wampa. Ale gdy nadchodzi noc i Kate zakłada na siebie uniform superbohaterki, wyłania się z niej jej wyjątkowa kobiecość, przesycona zwierzęcością oraz dzikim poczuciem wolności.<br />
Historie zawarte w <em>Batwoman: Elegy</em> nie zyskałyby sobie takiej aprobaty, gdyby nie twórcy będący za nie odpowiedzialni. Co prawda można zarzucić scenarzyście, że w <em>Elegii</em> nie stworzył innowacyjnej opowieści (tak naprawdę Rucka napisał standardową historię superbohaterską połataną znanymi motywami pulpowymi i literackimi, wielokrotnie powielanymi w komiksie), ale za to artysta wraz z kolorystą i liternikiem stanęli na wysokości zadania, dając niezwykle bogato ilustrowany komiks. Wyjątkowość ich pracy wynika z tego, ze potrafili stworzyć na tyle złożone i piękne,  a jednocześnie na tyle czytelne i dynamiczne sekwencje (które śmiało można zaliczyć do dzieł sztuki), by traktować je jako pełnoprawne historie obrazkowe. Zresztą najlepszym dowodem na to jest wysyp nagród, jakie dostała <em>Batwoman: Elegy</em> – 3 nagrody Eisnera za rysunki, okładki i kolorystykę oraz GLAAD (nagrody wręczane przez amerykańską organizację LGBT zwalczającą homofobię) za najlepszy komiks.</p>
<p><strong>Niepewna przyszłość</strong></p>
<p>Mimo pokaźnej gamy nagród, uznania krytyki i fanów, najbliższe perypetie Batwoman stoją pod dużym znakiem zapytania. Parę miesięcy temu Greg Rucka nie wznowił kontraktu na wyłączność z DC Comics. Oficjalny powód rezygnacji z pisania scenariuszy komiksowych to chęć zajęcia się autorskimi historiami książkowymi. Nieoficjalnie mówi się o konflikcie między DC a scenarzystą, wynikającym z tego, że redaktorzy nie pozwalali Ruckce pisać autorskich historii, bez niepotrzebnych ingerencji w nie osób trzecich. Smutek jest o tyle większy, że czytając Elegię, ma się wrażenie, jakby Rucka dopiero się rozkręcał. Stworzył podwaliny dla wielu ciekawych szkiców fabularnych, mogących stać się fenomenalnymi komiksami, zamkniętą całością. Miał już zresztą sporządzony origin nemezis Batwoman, Alicji, oraz koncepcje co do przyszłości Religii Zbrodni, mistycznej organizacji chcącej założyć w Gotham główną placówkę będącą czymś w rodzaju Watykanu. Niestety to w najbliższym czasie się nie ziści, chociaż Rucka podkreśla, ze w tym biznesie „nigdy nie mówi się nigdy”. Z drugiej strony, ta trudna do podjęcia decyzja była zrozumiała. Kto chciałby być psem Pawłowa w wydawnictwie komiksowym, którego władze widzą zyski raczej w mizernych crossoverach, aniżeli w autorskich, przemyślanych projektach?</p>
<p><center><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_Detective_Comics_855.jpg" alt="" title="resized_Detective_Comics_855" width="196" height="300" class="alignnone size-full wp-image-3339" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_CRIME-BIBLE-3.jpg" alt="" title="resized_CRIME-BIBLE-3" width="210" height="299" class="alignnone size-full wp-image-3340" /> <img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/08/resized_ilu.jpg" alt="" title="resized_ilu" width="217" height="299" class="alignnone size-full wp-image-3361" /></center></p>
<p>Ale historia Kate Kane nie kończy się wraz z odejściem Rucki. W lipcu planowany jest start osobnej serii, przedstawiającej przygody samotnej mścicielki w czarnym stroju. J. H. Williams podejmie się w niej zarówno roli rysownika, jak i scenarzysty, a przy pisaniu scenariusza wspomoże go W. Haden Blackman (zasłynął ostatnio jako autor fabuły do świetnej gry komputerowej <em>Star Wars: The Force Unleashed</em>). Gdy pierwsza historia się skończy, rolę artysty przejmie Amy Reeder, znana z <em>Supergirl</em> oraz <em>Madame Xanadu</em> z Vertigo. Williams obiecuje w wywiadach, że chce uszanować niezrealizowane plany Rucki i przedstawi w serii swoje autorskie pomysły. „Pierwszą historię zaliczyłbym do horrorów, druga jest bardziej szpiegowską intrygą, w trzeciej zaś wystąpią elementy fantasy. W czwartej planuję wplątać wątek rodzinnego dramatu”.<br />
Można jedynie życzyć powodzenia Williamsowi i spółce i mieć nadzieję, że ma wobec tak wyjątkowej postaci jak Batwoman należne poczucie dobrego smaku i szacunek. To, bądź co bądź, jedna z najbardziej wyrazistych i najciekawszych osobowości, jakie pojawiły się w komiksie superbohaterskim od lat. Postać<br />
kierująca się jedną z najciekawszych dewiz życiowych, jakie dane mi było ostatnio usłyszeć, a które poznała od własnej matki.<br />
<center>&#8222;Chodzi przede wszystkim o branie odpowiedzialności za swoje działania. Gdy popełniasz błąd, musisz za niego odpowiedzieć. Bez skrycia, bez narzekań. Tym jest prawość, będąca fundamentem poczucia honoru.&#8221;</center></p>
<p><em><br />
Przypisy:<br />
<sup>1</sup> Wertham uważał, że Dynamiczny Duet był w rzeczywistości zagubiony emocjonalnie. Batman i Robin błędnie określili relacje między sobą, gdyż w swoim otoczeniu nie mieli żadnego pomagiera płci żeńskiej.<br />
<sup>2</sup> Artykuły oraz reportaże o Batwoman pojawiły się m.in. w <a href="http://www.telegraph.co.uk/news/newstopics/howaboutthat/4587541/Lesbian-Batwoman-is-DC-Comics-first-gay-superhero.html" target="_blank">The Telegraph</a>, <a href="http://news.bbc.co.uk/2/hi/entertainment/7883348.stm" target="_blank">BBC</a>, <a href="http://www.independent.co.uk/news/world/americas/batwoman-the-redheaded-lesbian-is-unleashed-at-last-1606329.html" target="_blank">The Independent</a>, <a href="http://edition.cnn.com/video/#/video/moos/2006/06/01/moos.gay.batwoman.affl" target="_blank">CNN</a>, <a href="http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/article2229856.ece" target="_blank">The Sun</a>, <a href="http://artsbeat.blogs.nytimes.com/2010/04/14/batwoman-to-get-a-series-of-her-own/" target="_blank">The New York Times</a> czy magazynie kultury homoseksualnej <a href="http://www.out.com/detail.asp?id=18499" target="_blank">Out</a>.</p>
<p>Bibliografia</p>
<p><strong>Kathy Kane (Batwoman I)</strong><br />
Batman # 105, 116, 122, 125, 126, 129, 131, 133, 139, 150, 159, 162-163<br />
Detective Comics # 233, 249, 276, 285-286, 292, 302, 307, 309, 311, 321, 485<br />
Freedom Fighters (vol. 1) # 14-15<br />
Justice League of America (vol. 1) #7<br />
The Batman Family #3, 8, 10-11, 13-14, 17<br />
The Brave and the Bold (vol. 1) #182, 197<br />
Who&#8217;s Who: The Definitive Directory of the DC Universe #2<br />
Who&#8217;s Who: Update &#8217;87 #5<br />
World’s Finest (Vol. 1) #90, 104, 117</p>
<p><strong>Kate Kane (Batwoman II)</strong><br />
52 #9, 11, 28, 30, 33-34, 48<br />
Ambush Bug: Year None #4<br />
Batman #697<br />
Batman &#038; Robin #7-9<br />
Batman: Battle for the Cowl #1<br />
Countdown #38-39, 41<br />
Crime Bible: The Five Lessons of Blood #3<br />
DCU: Infinite Holiday Special #1<br />
Detective Comics #854-864<br />
Final Crisis #3-7<br />
Final Crisis: Revelations #2-5<br />
Justice League: Cry for Justice #3-6<br />
Wonder Woman #600</p>
<p><strong>Elseworlds</strong><br />
Batman: Dark Knight Dynasty<br />
Batman: Legends of the Dark Knight Annual #6: Executioner’s Song<br />
Countdown Presents: The Search for Ray Palmer: Superwoman/Batwoman<br />
Justice League of America: The Nail<br />
JLA: Another Nail<br />
Justice League of America (vol. 2) #43<br />
Kingdom Come #4<br />
Superman/Batman #23-25<br />
The Kingdom: Planet Krypton #1<br />
Worlds Funnest</p>
<p><strong>Animacje</strong><br />
Batman: Mystery of Batwoman</p>
<p>Korzystałem m.in. z książek: Michael Eury i Michael Kronenberg, The BatCave Companion, Raleigh NC 2009; Fred Grandinetti, Remembering Kathy Kane: The First Batwoman [http://web.archive.org/web/20070710222202/http://www.newsarama.com/dcnew/Batwoman/BatwomanHistory.htm]; Robert Greenberger, The Essential Batman Encyclopedia, Nowy Jork 2008; Dan Wallace, The DC Comics Encyclopedia, Londyn 2008; Greg Rucka, J H Williams III, Batwoman: Elegy Deluxe Edition, Nowy Jork 2010; Greg Rucka, Mark Waid, Grant Morrison, Geoff Johns, 52 Vol. 1-4, Nowy Jork 2007.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/08/06/od-slodkiej-idiotki-do-zydowskiej-lesbijki-%e2%80%93-portret-batwoman-na-przestrzeni-lat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wimmen’s Studies</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/25/wimmen%e2%80%99s-studies/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/25/wimmen%e2%80%99s-studies/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 13:29:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Trina Robbins</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[komiks kobiecy]]></category>
		<category><![CDATA[Wimmen's Comix]]></category>
		<category><![CDATA[women's comix]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=2484</guid>
		<description><![CDATA[In 1970 San Francisco, birthplace of the undergound comix movement, the comix scene was more than merely a Boys Club. In part reacting against the repressive mainstream Comics Code, in part following the hippie dogma to “let it all hang out,”1 definitely influenced by the misogynist comix of counter culture hero Robert Crumb, in most [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">In 1970 San Francisco, birthplace of the undergound comix movement,  the comix scene was more than merely a Boys Club. In part reacting against the repressive mainstream Comics Code, in part following the hippie dogma to “let it all hang out,”<sup>1</sup>  definitely influenced by the misogynist comix of counter culture hero Robert Crumb, in most San Francisco comix circles it was almost de rigeur for male underground cartoonists to include violence against women in their comix, and to portray this violence as humor.  To these guys, and to their many male readers, graphic rape scenes were boffo, beheaded women had them rolling in the aisles.
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">Women who thought panels of rape, torture and murder were not funny were often told by men that they simply had no sense of humor. To many male underground cartoonists, criticism of Crumb was heresy.  Such attitudes did not help get the only two women underground cartoonists in San Francisco invited into most of the guys’ books.<sup>2</sup>
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">This was the situation to which I responded in 1970 by joining the staff of It Ain’t Me, Babe, one of the first Women’s Liberation newspapers in the country, and with their moral support, putting together the very first all-woman comic book, It Ain’t Me, Babe comics.  It wasn’t easy finding women cartoonists in 1970.  Willy Mendes, the only other San Francisco woman cartoonist, contributed an eight-page story and the back cover.  I contributed two stories and the front cover.  Socialist cartoonist Lisa Lyons contributed some beautifully drawn pages about the revolution, and the It Ain’t Me, Babe newspaper staff produced a collectively written-and-drawn comic in which Petunia Pig, Little Lulu, Betty and Veronica join Supergirl in a consciousness-raising group.
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">By 1972, I had already published my own comic book, Girl Fight, and together with Mendes, put together All Girl Thrills, while Mendes had published her own book, Illuminations.  It Ain’t Me, Babe, the book that started it all, had done well enough that publisher Ron Turner, of Last Gasp, wanted to publish a second book.  However, I had been dissatisfied with the quality of It Ain’t Me, Babe<sup>3</sup>,  and didn’t want to produce another issue.<sup>4</sup>
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">Patti Moodian, working at Last Gasp, learned of Turner’s desire to publish a Women’s Liberation title, and called together nine other women (the “founding mothers”) for a meeting at her house. Of the original founding mothers, Lee Marrs was the most experienced, having assisted newspaper cartoonist Tex Blaisdell on his strip, Little Orphan Annie, and  contributed gags to Mort Walker’s strip, Hi and Lois.  In 1971, along with Mal Warwick,  she had formed the Alternative Features Syndicate (AFS) to distribute news, features and comics to college and underground papers.  She was already working on her first solo book, Pudge, Girl Blimp, which would not see print for another two years.<sup>5</sup>
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">Another founding mother, Sharon Rudahl, had drawn political comics for the Madison, Wisconsin underground paper, Takeover, and was now living in the San Francisco Good Times commune, and working on their underground paper.
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">Perhaps because of our political backgrounds or perhaps simply because we were women, the Women’s Comix Collective’s methods differed from those of the male underground from the start.  In a 1979 interview in Cultural Correspondence magazine, founding mother Terre Richards says:<br />
<em>We&#8230;decided that&#8230;we would function as a collective, a term rather loosely used in those days to mean there would be no leader or editor, but instead a rotating editorship, with everyone contributing their energy to the paperwork and general supportiveness of the group.</em><sup>6</sup>
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">It took us three meetings to settle on a name.  While coming up with such bizarre suggestions as “Queen Kong,” we kept repeating, “What shall we call this women’s comic?’  Finally we realized that we had known its name all along, and thus, with a small spelling change, was born Wimmen’s Comix.<sup>7</sup>
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">From the first issue, we drew<sup>8</sup>  on our own personal experiences, and those of other women.  We tackled subjects that the guys wouldn’t touch with a ten-foot pole; subjects such as abortion, lesbianism, menstruation, and childhood sexual abuse.  Aline Kominsky produced what was probably the first autobiographical comic, a subject that is still in vogue today among women cartoonists; I drew the first comic about a lesbian.
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">In a strange case of California synchronicity, although the founding mothers didn’t know it at the time, two Southern California women, Joyce Farmer and Lynn Chevely (under the pseudonym “Chin Lively”) were reacting to the sexism they found in male-oriented underground comix by producing their own title, Tits &amp; Clits.<sup>9</sup>   Although Wimmen’s Comix is generally thought to be the first women’s underground title, Farmer’s and Chevely’s book actually arrived on newsstands two months before Wimmen’s.
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">The first few issues of Wimmen’s were uneven, as so many contributors had much to learn about drawing comics.  I sometimes despaired that the book would remain a kind of lady’s auxiliary, because many contributors were wives or girlfriends of male cartoonists, but as cream rises to the top, less talented contributors dropped out and better artists emerged. Highly regarded cartoonists Melinda Gebbie (Lost Girls) and Roberta Gregory (Naughty Bits) both drew their first comics for Wimmen’s, in 1973 and 1974 respectively.  In later issues, Wimmen’s published work by Phoebe Gloeckner, Shary Flenniken, Dori Seda, Krystine Kryttre, and Lynda Barry.  Farmer and Chevely contributed to our books, and we contributed to theirs.
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">It was not always smooth sailing.  Lesbians accused us of heterosexism.<sup>10</sup>   We were criticized for being an all-white group, but during the entire twenty year run of Wimmen’s, we never received one submission from an African-American woman cartoonist.<sup>11</sup>  MS magazine refused to accept our ads. In 1973 we received hate mail, accusing us of being F.B.I. informants, or, as the letter writer put it, “crewcut she-pricks.”  Of course there were fights.  Because of disagreements with the editors, I dropped out of two issues, but I always returned for the next issue.
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">Our libertarian publisher didn’t make judgments, but at a certain point we started feeling uncomfortable about being included with such comics as Horny Biker Sluts, and we looked for a new publisher.  In fact, we went through two new publishers, each one selling fewer and fewer numbers, before we decided to call it quits.
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">Wimmen’s Comix had sold well back in the days of head shops, but the head shops closed and the only place to find comics was comicbook stores,  owned or managed by superhero fans who preferred to sell superhero comics to other superhero fans, and who understocked, or simply didn’t carry, “chick books.” Caryn Leschen, editor of the last issue, expressed our feelings when she wrote in her editorial:<br />
<em>The print run was too small and all the stores, as usual, will sell out, but they won’t reorder because “Women don’t buy comics.”  Bullshit.  How did they sell out in the first place?</em>
</p>
<p style="text-indent: 3em; text-align: justify;">Wimmen’s Comix finally folded in 1992.  By this time, there were more women creating comics than ever before. They self-published or were published by small presses.  They were already beginning to put up their comics on websites on the internet.  Wimmen’s Comix opened the door for them all, and the door is still open.</p>
<p><em>(Copyright Trina Robbins; permission is granted to be printed in Poland.  This is a slightly revised version of an essay that appeared in the catalogue of an underground comix exhibit in the U.S.A.)</p>
<p>Annotations:<br />
1. Thus demonstrating their hostility to women.<br />
2. There were exceptions.  Denis Kitchen, publisher of Krupp Comix,  invited me into two anthologies in 1970 and 1971, to my eternal gratitude.<br />
3. In my anger at the male cartoonists, I had wanted to produce a comic book that was better than anything produced by the guys, and It Ain’t Me, Babe had not met my too-high expectations.<br />
4. Interestingly, the comix publishers themselves did not hesitate to print the work of  talented women cartoonists.  Publishers such as San  Francisco’s Print Mint and Last Gasp, and the midwest’s Krupp, published the few talented early women cartoonists who were working during that period.  This was why I was able to find a publisher for It Ain’t Me, Babe, why Willy Mendes and I had no trouble selling our books to the Print Mint, and why Wimmens found a ready publisher in Last Gasp.<br />
5. Despite her extensive experience in the world of comics, Marrs faced the same rejection in the underground that other women did.  In a 1993 interview with me, Marrs said, about the San Francisco scene, “&#8230;it was kind of like a boy’s club&#8230;a closed club&#8230;All the underground comics consisted of friends printing friends.  They were all buddies, they didn’t even let us in.”<br />
6. For the twenty years of its existence, Wimmen’s Comix remained a collective.<br />
7. We didn’t realize it at the time, but the politically correct way to spell “women” was to drop the word “men” from the title, as in “womyn.” Thus, we were sometimes accused by hard-core feminists of bad spelling.<br />
8. Pun intended.<br />
9. Perhaps one day some comics historian will figure out why the formative underground women’s comix movement was confined to the state of California.  What were the women doing in New York?<br />
10. We weren’t.  No lesbian had submitted a comic to us until Roberta Gregory sent us her comic, “A Modern Romance,” in 1974.  We loved it, and we snapped it up.<br />
11. The cover of Wimmens’s #2 was drawn by a Filipina artist, Edna Jundis.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/25/wimmen%e2%80%99s-studies/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jesteśmy sobą zainteresowane</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/25/jestesmy-soba-zainteresowane/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/25/jestesmy-soba-zainteresowane/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 12:51:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[komiks kobiecy]]></category>
		<category><![CDATA[komiks lesbijski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=2479</guid>
		<description><![CDATA[Sylwia Kaźmierczak, Elżbieta Sokołowska „Komiks kobiecy”, kość niezgody. Kiedy i dlaczego powstał, jakie komiksy do tego nurtu zaliczyć? Sprawa zdaje się oczywista dla wielu twórczyń, czytelniczek i ogólnie ludzi związanych w jakimś stopniu z komiksem – także tych płci męskiej. Okazuje się jednak, że dla niektórych czytelników sformułowanie to jest wciąż niedopuszczalne, nieprawomocne, w najwyższym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">
<em>Sylwia Kaźmierczak, Elżbieta Sokołowska</em></p>
<p>„Komiks kobiecy”, kość niezgody. Kiedy i dlaczego powstał, jakie komiksy do tego nurtu zaliczyć? Sprawa zdaje się oczywista dla wielu twórczyń, czytelniczek i ogólnie ludzi związanych w jakimś stopniu z komiksem – także tych płci męskiej.<br />
Okazuje się jednak, że dla niektórych czytelników sformułowanie to jest wciąż niedopuszczalne, nieprawomocne, w najwyższym stopniu podejrzane, czemu dają wyraz, komentując kolejne artykuły na Comix Grrrlz. To z myślą o nich wracamy do fundamentów. Wywoływane non stop do odpowiedzi, postanowiłyśmy krótko i w kilku punktach odrobić lekcję podstaw z tymi, którzy nie mogą przejść spokojnie i bez palpitacji serca obok terminu „komiks kobiecy”. </p>
<p>„Us women are usually interested in women” – niech ta wypowiedź Triny Robbins będzie mottem. </p>
<p>* Komiks kobiecy – w dużym uproszczeniu można powiedzieć, że jest to komiks stworzony przez kobietę*, o kobietach (dziewczynkach, dorosłych, trans) i do nich skierowany.<br />
Chodzi przede wszystkim o perspektywę, z jakiej ukazany jest świat. Kobieta* jako autorka to warunek sine qua non, aby można było mówić o kobiecej perspektywie. Punkt widzenia kobiety jest uwarunkowany jej specyficznymi doświadczeniami, których mężczyzna nigdy nie będzie z nią dzielił.</p>
<p>* Do komiksu kobiecego można zaliczyć każdy wytwór, także tych artystek, które nie chcą być z tym nurtem utożsamiane. Klasyfikacja, kategoryzacja i interpretacja to domeny czytelnika i recenzenta. </p>
<p>*Charakteryzując komiks kobiecy, należy nadmienić, że choć istniał już od dawna, na dobre zaczęto o nim mówić w latach 70. ubiegłego wieku za sprawą rozwoju w USA ruchu kobiecego oraz kolektywów twórczyń. Poruszana wówczas tematyka różniła się od tej obecnej na łamach komiksów kobiecych dziś. W latach 70. przeważały tematy oscylujące wokół feminizmu, dziś jest to przede wszystkim real-life (miłość, podróże, problemy zdrowotne, itd.). </p>
<p>* W jakim celu powstał komiks kobiecy:<br />
- Jak w każdej innej dziedzinie sztuki, a także życia społecznego, polityki itd. zaczęto głosić, że to co „męskie” nie znaczy „uniwersalne”. Gdy mówi się o mężczyźnie, nie znaczy to od razu, że mówi się o człowieku w ogóle. Kobiety potrzebowały miejsca, w którym mogą zaistnieć, wyrazić siebie.<br />
- Komiksy kobiece zaczęły powstawać w opozycji do masy tytułów dla mężczyzn (chłopców), utworów, które nie spełniały oczekiwań kobiet jako czytelniczek (a pamiętajmy, że czytelniczka może być też autorką; zarazem autorki nie muszą być głuche na głosy czytelniczek).<br />
- Aby podjąć zagadnienia zakłamywane, błędnie przedstawiane bądź pomijane przez mężczyzn.<br />
- Aby przełamać stereotypy dotyczące płci, seksualności, kulturowo przypisanych ról.<br />
- Jako remedium pozwalające wyrzucić z siebie pewne emocje za pomocą rysunków.<br />
- Aby podejmować kwestie feministyczne i tematykę osobistych cierpień. Jak wspomniałyśmy powyżej, z czasem tematyka komiksów kobiecych stała się bardzo różnorodna, nie dotyczyła już tylko zagadnień queer i gender czy feminizmu, lecz także zwykłych codziennych spraw, miłości, pracy, pasji, itp.<br />
- Last but not least komiks kobiecy narodził się także dlatego, że kobiety chciały robić coś same, we własnym kobiecym gronie, poza środowiskiem twórców mężczyzn.</p>
<p>* Komiks kobiecy to nie tylko amerykański underground, to bardzo szerokie zjawisko o światowym zasięgu. To masa tytułów, wystawy, konferencje, organizacje. To także Europa z jej dziewczyńskimi kolektywami i Japonia z shoujo i josei. Komiks lesbijski, podejmujący specyficznie kobiecą tematykę, to wisienka na torcie kobiecego komiksu.</p>
<p>* Czy mężczyzna może pisać o kobiecych sprawach (takich, jak np. wielokrotnie przywoływane na Comix Grrrlz menstruacja czy miłość lesbijska), wykorzystując do tego poczynione obserwacje? Może, któż mu tego zabrania? Rzadko, ale zdarza się, że zrobi to nawet dobrze. Być może będzie to rzetelna praca wszechstronnego scenarzysty, którego obserwacje mogą być dla kogoś przydatne. Nigdy jednak nie będzie to komiks kobiecy sensu stricto.  </p>
<p>Lekcja zakończona, podstawy podstaw przedstawione. Po więcej szczegółów odsyłamy do odpowiednich opracowań naukowych, szczególnie Triny Robbins, która wiele lat swojej działalności poświęciła na badanie obecności kobiet w komiksach oraz kobiecej twórczości.</p>
<p>I pamiętajcie: nikt nie wie o kobiecie więcej niż ona sama.</p>
<p>*osobę trans, queer lub inną nienormatywną identyfikującą się jako kobieta</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/25/jestesmy-soba-zainteresowane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Superbohaterka XXL</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/13/superbohaterka-xxl/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/13/superbohaterka-xxl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 17:30:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Elżbieta Sokołowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Wonder Woman]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=2411</guid>
		<description><![CDATA[Najsłynniejsza superbohaterka świata ma już prawie siedemdziesiąt lat, ale jak na osobę w tym wieku trzyma się imponująco dobrze, a kondycji mogłaby jej pozazdrościć niejedna trzydziestolatka. Nic więc dziwnego, że Wonder Woman budzi gorące emocje wśród czytelników komiksów i rysowników na całym świecie. Można się o tym przekonać, wchodząc na stronę fatwonderwoman.blogspot.com, czyli Blog Grubej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Najsłynniejsza superbohaterka świata ma już prawie siedemdziesiąt lat, ale jak na osobę w tym wieku trzyma się imponująco dobrze, a kondycji mogłaby jej pozazdrościć niejedna trzydziestolatka. Nic więc dziwnego, że Wonder Woman budzi gorące emocje wśród czytelników komiksów i rysowników na całym świecie. Można się o tym przekonać, wchodząc na stronę <a href="http://fatwonderwoman.blogspot.com" target="_blank">fatwonderwoman.blogspot.com</a>, czyli Blog Grubej Wonder Woman. Jamar Nicholas, rysownik i karykaturzysta, od kilku lat zbiera na nim prace znakomitych artystów, którzy na przekór anorektycznym klimatom ciągle obecnym we współczesnych mediach, rysują i malują słynną Amazonkę w rozmiarze XXL. </p>
<p>Wonder Woman prezentuje tu swoje wdzięki we wszystkich możliwych stylach. W imponującej i stale powiększanej kolekcji znalazły się zarówno odręczne szkice, jak i portrety wykonane w całości techniką cyfrową; są tu plansze komiksów, graffiti, a nawet ciasto w kształcie WW. Niekiedy kostium superbohaterki zachwyca soczystymi kolorami, innym razem bywa po prostu czarno-biały. Czasami WW wygląda jak postać z Mangi, innym razem przypomina ekspresjonistyczną Nemesis. Bywa surowa lub wyuzdana, wściekła albo zagubiona, stanowcza albo rozanielona – jak to woli. Widzimy ją przy grillu, dźwigająca słonia, lecącą swoim niewidzialnym samolotem, jedząca pizzę, podnoszącą samochód, ciskającą tortem, wcinającą tosty i hot dogi, pochłaniającą kubełek pikantnych skrzydełek z KFC. Gruba Wonder Woman, identycznie jak jej wersja „light”, ma przy sobie magiczne lasso. W odróżnieniu od niej, ma jednak także fantastyczny cellulit! </p>
<p>Warto zwrócić uwagę na wyjątkowe w swoim rodzaju rysunki Mike’a Manleya – te, na których Wonder Woman nokautuje Batmana z półobrotu niczym Chuck Norris albo znęca się nad leżącym Supermanem, należą do moich ulubionych. Bywa też przezabawna, jak w pracy Tiny Kugler, kiedy szykuje się do wyjścia w miasto z Kobietą Kotem, na rysunku Nika Holmesa, kiedy zamienia się w zombie albo w wersji Claudio Mora, kiedy ujeżdża… parówkę. Frunąca Wonder Woman, która trzyma za kołnierze zakochanych w niej Batmana i Supermana, mówi sama za siebie.</p>
<p>Big Beautiful Wonder Woman czasami wygląda jak wielka gumowa lala, ale w gruncie rzeczy pokazuje, że grube jest piękne. Nie zawaham się tego przyznać: na niektórych portretach jest bardziej apetyczna niż jej szczupły pierwowzór. Kawał dobrej roboty, Jamar, zbieraj dalej!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/05/13/superbohaterka-xxl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Warsztaty na fotografiach</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/03/22/warsztaty-w-fotografiach/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/03/22/warsztaty-w-fotografiach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 20:50:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sylwia "Louise" Kaźmierczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczyny też rysują komiksy]]></category>
		<category><![CDATA[Stowarzyszenie Arteria]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=2019</guid>
		<description><![CDATA[Prezentujemy kilka fotek z gdańskich warsztatów Dziewczyny też rysują komiksy, zorganizowanych przez Stowarzyszenie Arteria. Autorką zdjęć jest Katarzyna Wojciechowska.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Prezentujemy kilka fotek z gdańskich warsztatów <strong>Dziewczyny też rysują komiksy</strong>, zorganizowanych przez Stowarzyszenie Arteria. Autorką zdjęć jest Katarzyna Wojciechowska.</p>
<p><a href="http://comixgrrrlz.pl/images/foto01.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_foto01.jpg" alt="" title="resized_foto01" width="169" height="113" class="alignnone size-full wp-image-2020" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/foto02.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_foto02.jpg" alt="" title="resized_foto02" width="169" height="113" class="alignnone size-full wp-image-2021" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/foto03.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_foto03.jpg" alt="" title="resized_foto03" width="169" height="113" class="alignnone size-full wp-image-2022" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/foto04.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_foto04.jpg" alt="" title="resized_foto04" width="169" height="113" class="alignnone size-full wp-image-2023" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/foto05.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_foto05.jpg" alt="" title="resized_foto05" width="169" height="113" class="alignnone size-full wp-image-2024" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/foto06.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_foto06.jpg" alt="" title="resized_foto06" width="169" height="124" class="alignnone size-full wp-image-2025" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/03/22/warsztaty-w-fotografiach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rysunkowy pokaz już za nami!</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/03/12/rysunkowy-pokaz-juz-za-nami/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/03/12/rysunkowy-pokaz-juz-za-nami/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Mar 2010 16:58:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gocha Pawlak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[DKF Celuloid]]></category>
		<category><![CDATA[Marjane Satrapi]]></category>
		<category><![CDATA[Persepolis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=1936</guid>
		<description><![CDATA[Film „Persepolis”, choć czarno-biały, ubarwił czwartkowy wieczór w Państwowym Muzeum Etnograficznym. Rysunkowej opowieści o dojrzewaniu w Teheranie towarzyszyło spotkanie z ekspertem od komiksu, Bartkiem Biedrzyckim, i znawczynią tematyki irańskiej, dr Sylwią Surdykowską z Wydziału Orientalistyki UW. Wszystko za sprawą Dyskusyjnego Klubu Filmowego Celuloid. Dlaczego na pokazie filmowym nagle zrobiło się tak komiksowo? Bo „Persepolis” to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Film „Persepolis”, choć czarno-biały, ubarwił czwartkowy wieczór w Państwowym Muzeum Etnograficznym. Rysunkowej opowieści o dojrzewaniu w Teheranie towarzyszyło spotkanie z ekspertem od komiksu, Bartkiem Biedrzyckim, i znawczynią tematyki irańskiej, dr Sylwią Surdykowską z Wydziału Orientalistyki UW. Wszystko za sprawą Dyskusyjnego Klubu Filmowego Celuloid.</p>
<p>Dlaczego na pokazie filmowym nagle zrobiło się tak komiksowo? Bo „Persepolis” to przecież adaptacja komiksu Marjane Satrapi, Iranki &#8211; zawarła ona zresztą w utworze liczne wątki autobiograficzne. A że, nie chcąc poprzestawać jedynie na trafnych obserwacjach obyczajowych, otarła się o tematykę polityczną i kulturalną, obecność przedstawicielki Wydziału Orientalistyki, Sylwii Surdykowskiej, okazała się nieoceniona. Rozmowa, stanowiąca jeden z trzech najważniejszych elementów wydarzeń proponowanych przez DKF (prelekcja – projekcja – dyskusja), przerodziła się we frapującą opowieść na temat Iranu.</p>
<p>Jeśli zainteresowała Was tematyka pokazu, zachęcamy do zajrzenia na http://www.orient.uw.edu.pl/ (strona internetowa Wydziału Orientalistycznego). Pasjonatów tematyki kobiecej z pewnością zainteresuje też portal Fundacji Feminoteka (www.feminoteka.pl) oraz strona internetowa warszawskiej Centry Kobiecej UFA www.u-f-a.pl. Co więcej, serdecznie dziękujemy portalowi Warszawa.pl oraz kawiarni Pochwała Niekonsekwencji za objęcie naszych filmowych działań patronatem.</p>
<p>Jeśli natomiast zainteresowała Was również działalność Dyskusyjnego Klubu Filmowego CEluloid, zapraszamy nie tylko na najbliższy pokaz („Control”, 18.03.2010, godz. 20, Państwowe Muzeum Etnograficzne, Kredytowa 1), ale także zachęcamy do współpracy (warto w tym celu dołączyć do fanów na fejsbuku lub napisać pod adres: gochapawlak@yahoo.com lub aenbogumil@gmail.com).</p>
<p><a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_01.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_01.jpg" alt="" title="resized_20100304_01" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1944" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_05.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_05.jpg" alt="" title="resized_20100304_05" width="127" height="169" class="alignnone size-full wp-image-1945" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_06.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_06.jpg" alt="" title="resized_20100304_06" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1946" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_07.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_07.jpg" alt="" title="resized_20100304_07" width="127" height="169" class="alignnone size-full wp-image-1947" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_10.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_10.jpg" alt="" title="resized_20100304_10" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1948" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_11.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_11.jpg" alt="" title="resized_20100304_11" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1950" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_12.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_12.jpg" alt="" title="resized_20100304_12" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1951" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_14.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_14.jpg" alt="" title="resized_20100304_14" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1952" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_15.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_15.jpg" alt="" title="resized_20100304_15" width="127" height="169" class="alignnone size-full wp-image-1953" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_16.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_16.jpg" alt="" title="resized_20100304_16" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1954" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_18.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_18.jpg" alt="" title="resized_20100304_18" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1955" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_19.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_19.jpg" alt="" title="resized_20100304_19" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1956" /></a> <a href="http://comixgrrrlz.pl/images/20100304_23.jpg"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/resized_20100304_23.jpg" alt="" title="resized_20100304_23" width="169" height="127" class="alignnone size-full wp-image-1957" /></a> </p>
<p>Zdjęcia autorstwa Natalii Omarskiej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2010/03/12/rysunkowy-pokaz-juz-za-nami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie identyfikuję się z nimi. Kilka słów o kobietach w twórczości Rutu Modan</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 20:21:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek "godai" Biedrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Exit Wounds]]></category>
		<category><![CDATA[Rany wylotowe]]></category>
		<category><![CDATA[Rutu Modan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=1225</guid>
		<description><![CDATA[Kobiety w twórczości komiksowej to temat rzeka, wzbudzający masę uzasadnionych i nieuzasadnionych kontrowersji i emocji. Od spraw poważnych, jak słynne „kobiety w lodówkach” po trywialne z pozoru kwestie jak dolne elementy garderoby, noszone zwykle na pośladkach. Nie dziwi fakt, że jeśli twórcą medium jest kobieta, to i jej kwestia wizerunku własnej płci w komiksie obca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Kobiety w twórczości komiksowej to temat rzeka, wzbudzający masę uzasadnionych i nieuzasadnionych kontrowersji i emocji. Od spraw poważnych, jak słynne „kobiety w lodówkach” po trywialne z pozoru kwestie jak dolne elementy garderoby, noszone zwykle na pośladkach.</p>
<p>Nie dziwi fakt, że jeśli twórcą medium jest kobieta, to i jej kwestia wizerunku własnej płci w komiksie obca nie jest.</p>
<p>Mowa tutaj o niedawno będącej w Warszawie Rutu Modan, znanej izraelskiej autorce, laureatce Eisnera, twórczyni zapowiadanych na przyszły rok przez KG <em>Ran wylotowych</em>.</p>
<p>Odwiedzając Polskę jedynie na chwilę, Modan znalazła jednak czas aby spotkać się z gronem zainteresowanych i opowiedzieć o swojej pracy. Jednym z ciekawszych elementów, jakimi się zajęła, była postać Numi, jednej z dwojga głównych bohaterów <em>Ran wylotowych</em>.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka widać, że Numi do komiksowego stereotypu kobiecego nie przystaje. Jaki ten stereotyp jest, zaprezentowała najlepiej sama Modan, wyświetlając dwa slajdy.</p>
<p>Jeden z nich przedstawiał znaną głównie fanom spandexu Power Girl. Jest to postać na wskroś nowoczesna – silna, charyzmatyczna, lata, uderzeniem piąchy potrafi rozwalić samochód, a przy tym ma największe mieszczące się (ledwo) w granicach rozsądku cycki (ich zdolność do mieszczenia się w kostiumie musi być jakąś mutacją nabytą drogą nieudanego eksperymentu).</p>
<p>I chociaż pod względem typu postaci Powergirl może być rodzajem wzoru, to jej przerysowana kobieca fizyczność sprowadza ją zwykle do roli retorycznego pytania, jakie zadał kiedyś Toyman „A czy Powergirl ma wielkie?”</p>
<p>Nie oszukujmy się, w medium skierowanym głównie do nastoletnich chłopców, a takim jest komiks superbohaterski, nadkobiece kobiety są pewnym ucieleśnieniem poszturchiwanej hormonami wyobraźni. Ja także przecież jeszcze w liceum darzyłem niezwykłą sympatią telepatkę-ninja imieniem Psylocke, znaną z paradowania w skąpym body i posiadania kształtów wręcz wzorcowych.</p>
<p>Drugi slajd zaprezentowany przez Rutu bezlitośnie rozprawiał się z kolejnym stereotypem. Przedstawiał Lois Lane, w nagłym ataku paniki wzywającą Supermana, aby ocalił ją z rąk złoczyńcy. Archetyp „damy w niebezpieczeństwie” jest stary jak świat. Odkąd matriarchat przestał być dominującym systemem społecznym, określenie słaba płeć zadomowiło się w języku ludzkim, podtrzymywane przez kulturę. Legendy, eposy rycerskie, literatura współczesna – wszystkie one ten archetyp pielęgnują. Są zresztą kobiety, które lubią może niekoniecznie w opresji się znajdować, ale czasem z niej być wybawione – to już owszem.</p>
<p>„Nie potrafię się z nimi identyfikować” – stwierdziła Modan, wzruszając ramionami, gdy umilkł już szmer śmiechu w małej kawiarnianej sali, wywołanego obrazek piersiastej Powergirl.</p>
<p>Lakonicznie i dosadnie, tym jednym zdaniem, wyłożyła swój stosunek do stereotypów. I w następnym slajdzie wyświetliła Numi. Numi, o której teraz kilka słów.</p>
<p>Numi jest żołnierzem, co wprawdzie nas Europejczyków może dziwić, ale w Izraelu jest na porządku dziennym. Na tym jednak ta (w zależności od kontekstu kulturowego – mała lub drastyczna) rozbieżność z archetypem kobiecym się nie kończy. Nie można powiedzieć, że Numi jest męska, ale stanowczo nie nosi się kobieco. W spodniach i wiatrówce nie jest dziewczyną, za którą obejrzeliby się na ulicy samce gatunku ludzkiego. Nie jest szczególnie brzydka, ale nie ma talii ani nie eksponuje dekoltu. Hoduje dwa wielkie psy. Jej pokój, urządzony przez matkę, pasuje do niej jak przysłowiowa pięść do oka – delikatny, pełen zdobień i bibelotów, w dodatku wymalowany na różowo. Trudno w takim środowisku wyobrazić sobie osobę, która niejednokrotnie ściskała w rękach karabin i robiła z niego użytek.</p>
<p>A jednak Numi jest stuprocentową, chociaż nieszablonową postacią kobiecą. W końcu, jak sama Rutu stwierdziła, „w każdej opowieści musi być love story”. Także w <em>Ranach wylotowych</em> dochodzi do romantycznych chwil i do najzwyklejszego zbliżenia fizycznego – role więc są zachowane, przynajmniej na poziomie czysto biologicznym.</p>
<p>Opowiadając o swojej pracy, autorka zdradziła wiele ciekawych szczegółów na temat powstawania komiksu – pokazywała zdjęcia miejsc, które sportretowała w powieści, ludzi, rzeczy. Także Numi ma swój pierwowzór w rzeczywistym świecie. Jest nim Edna, szkolna koleżanka Rutu.</p>
<p>Edna miała ten pech, że przyszła na świat z łona miejscowej Miss Piękności. Nie odziedziczyła niestety, ku ogromnemu zawodowi rodzicielki, jej pięknych blond loków, kształtnego nosa, ani w zasadzie nic. Poszła w ojca – z ciemną, kudłatą czupryną, żydowskim kinolem i mało dziewczęcym sposobem bycia. Życie jej więc upływało pod znakiem ciągłego upominania, wbijania się w ohydne różowe sukienki i coraz natarczywszego z wiekiem namawiania przez matkę do wykonania operacji nosa. Wszystkie te perypetie Edny odnajdziemy w życiorysie Numi.</p>
<p>Żadna z nich, ani pierwowzór, ani komiksowa potomkini, nie przestały być przez to mniej kobiece. W zasadzie nawet przeciwnie – izraelska żołnierka (słowo, na marginesie, brzmiące koszmarnie – skoro już polityczna poprawność słowna jest wymagana, to niech chociaż słowotwórstwo sobie ma szansę z nią radzić) staje się dzięki wyłamaniu się z maskulinistycznie stymulowanego stereotypu bardziej realistyczna. Ani cycata laska, ani biedna zastraszona oczekująca na ratunek &#8211; jest bardziej wiarygodna w swojej kobiecości, w swojej osobowości, w swoim istnieniu.</p>
<p>Dobrze, że są jeszcze autorzy, którzy potrafią takie kreacje tworzyć; autorzy, którzy potrafią kreować postacie wiarygodne, życiowe, krwiste. Postacie, które nie są jedynie ozdobnikami.</p>
<p>Chociaż na Powergirl każdy (a czasem i niektóra) z nas nadal spojrzeć lubi. W końcu po to są wzorce i stereotypy, ikony masowej świadomości. Popatrzmy, a potem wszyscy wróćmy do naszych zwyczajnych, przeciętnych kobiet, mających ponad 60 w talii, poniżej 110 w biuście, ale za to najwspanialszych na świecie, bo &#8211; prawdziwych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grrrlz Report #4</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/24/grrrlz-report-4/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/24/grrrlz-report-4/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 21:39:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sylwia "Louise" Kaźmierczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Grrrlz Report]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=1056</guid>
		<description><![CDATA[- Na stronie łódzkiego MFKiG zamieszczony został nowy, aktualny program imprezy. W tym roku festiwalowi towarzyszy masa jubileuszy. &#8211; W USA gościła Marjane Satrapi, która na zaproszenie Uniwersytetu Wheatona w Massachusetts wygłosiła odczyt. &#8211; Na Uniwersytecie Cambridge odbędzie się pod koniec października konferencja Women in Comics. Może podobny wykład na polskich uczelniach? &#8211; Coś dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">- Na <a href="http://komiksfestiwal.com/program.html" target="_blank">stronie</a> łódzkiego MFKiG zamieszczony został nowy, aktualny program imprezy. W tym roku festiwalowi towarzyszy masa jubileuszy.<br />
&#8211; W USA gościła Marjane Satrapi, która na zaproszenie Uniwersytetu Wheatona w Massachusetts wygłosiła odczyt.<br />
&#8211; Na Uniwersytecie Cambridge odbędzie się pod koniec października konferencja Women in Comics. Może podobny wykład na polskich uczelniach?<br />
&#8211; Coś dla wielbicieli superbohaterek odzianych w skąpe lateksowe wdzianka. Amerykańska firma Agent Provocateur wypuściła linię bielizny stylizowaną na stroje komiksowych superheroin.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/24/grrrlz-report-4/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grrrlz Report #3</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/17/grrrlz-report-3/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/17/grrrlz-report-3/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 19:31:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sylwia "Louise" Kaźmierczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=1006</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align=justify">- Niedawno wystartowała nowa seria z przygodami Batgirl, a na sieci rozgorzała dyskusja nad jej nowym lateksowym strojem.<br />
- Od 9-go września także w sieci start <a href="http://estrigious.com/kgb/" target="_blank">K.G.B.</a> czyli wspólnego przedsięwzięcia Becky Cloonan i Hwana Cho, o którym <a href="http://www.comixgrrrlz.pl/2009/07/15/nowe-wiesci-o-kgb/#200">pisaliśmy</a> w lipcu.<br />
- W San Francisco odbył się Zine Fest, festiwal w całości poświęcony niezależnej twórczości zinowej. Świetna okazja do zdobycia unikatowych publikacji.<br />
- Anna Sommer, autorka wydanych w Polsce <strong>Damskich Dramatów</strong>, wystawia swoje prace po raz pierwszy w USA. Info <a href="http://www.adambaumgoldgallery.com/Sommer_Anna/Anna_Sommer.htm" target="_blank">tutaj</a>.<br />
- Organizatorzy łódzkiego festiwalu komiksu opublikowali <a href="http://www.komiksfestiwal.com/news.html" target="_blank">program imprezy</a>. Z atrakcji, spotkanie z Grażyną Kasprzak, odpowiedzialną za nakładanie koloru na plansze autorstwa jej męża oraz panel &#8222;Queerowy wymiar erotyki&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/17/grrrlz-report-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grrrlz Report #2</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/03/grrrlz-report-2/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/03/grrrlz-report-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2009 17:30:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sylwia "Louise" Kaźmierczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=988</guid>
		<description><![CDATA[&#8211; Cały świat dyskutuje o wykupieniu Marvel Comics przez Disney&#8217;a. Nas zastanawia jak ta zmiana wpłynie na kluczowe postaci kobiece z uniwersum Marvela. &#8211; Tymczasem drugiego września Marvel opublikował na sieci drugi epizod &#8222;ruchomego komiksu&#8221; z przygodami Spider-Woman. &#8211; W tym tygodniu do kupienia z importu: DARK HORSE Buffy the Vampire Slayer #28 &#8211; Writer: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">&#8211; Cały świat dyskutuje o wykupieniu Marvel Comics przez Disney&#8217;a. Nas zastanawia jak ta zmiana wpłynie na kluczowe postaci kobiece z uniwersum Marvela.</p>
<p>&#8211; Tymczasem drugiego września Marvel opublikował na sieci drugi epizod &#8222;ruchomego komiksu&#8221; z przygodami Spider-Woman.</p>
<p>&#8211; W tym tygodniu do kupienia z importu:<br />
DARK HORSE<br />
Buffy the Vampire Slayer #28 &#8211; Writer: Jane Espenson; Inker: Michelle Madsen; Cover: Jo Chen<br />
Star Wars: Invasion #3 &#8211; Cover: Jo Chen<br />
DC:<br />
Wednesday Comics #9 &#8211; Art: Amanda Conner; Colorists: Laura Allred, Barbara Ciardo, Trish Mulvihill<br />
/VERTIGO<br />
DMZ Vol. 7: War Powers TP &#8211; Art: Nikki Cook<br />
/WILDSTORM<br />
North 40 #3 &#8211; Art: Fiona Staples<br />
IMAGE:<br />
The Mice Templar: Destiny #3 &#8211; Cover: Veronica Gandini<br />
MARVEL:<br />
Agents of Atlas #10 &#8211; Colorist: Elizabeth Breitweiser<br />
Essential Sub-Mariner Vol. 1 TP &#8211; Penciler: Marie Severin<br />
New Avengers Reunion Premiere HC &#8211; Cover: Jo Chen<br />
Runaways: The Good Die Young HC &#8211; Colorist: Christina Strain; Cover: Jo Chen<br />
Scourge of the Gods &#8211; The Fall #3 &#8211; Valérie Mangin<br />
Strange Tales #1 &#8211; Writer/Art: Molly Crabapple<br />
SMALL PRESS:<br />
Hotwire #4 &#8211; Cover: Jelena Djurdjevic<br />
Masque of the Red Death Vol. 2 &#8211; Writer/Art: Wendy Pini<br />
Toon Treasury of Classic Childrens Comics HC &#8211; Editor: Françoise Mouly</p>
<p>&#8211; W Polsce wydawnictwo Mucha Comics zapowiedziało wydanie TPB <strong>Zero Girl</strong> Sama Keitha. Liczący 128 stron tom będzie kosztował 59 zł. Na razie nie podano przewidywanej daty premiery.</p>
<p>&#8211; Na koniec dyskusyjny link: <a href="http://geekgirlsnetwork.com/blog/2009/08/top-10-women-comic-book-characters/" target="_blank">Top 10 Women Comic Book Characters</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/09/03/grrrlz-report-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
