﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Comix Grrrlz &#187; Exit Wounds</title>
	<atom:link href="http://www.comixgrrrlz.pl/tag/exit-wounds/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.comixgrrrlz.pl</link>
	<description>Kobieta w komiksie, komiks kobiecy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Sep 2010 19:53:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Nie identyfikuję się z nimi. Kilka słów o kobietach w twórczości Rutu Modan</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan-2/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 20:39:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sylwia "Louise" Kaźmierczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Exit Wounds]]></category>
		<category><![CDATA[Rany wylotowe]]></category>
		<category><![CDATA[Rutu Modan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=1229</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj odbyło się spotkanie z Rutu Modan. My prezentujemy tekst Bartka &#8216;godai&#8217;ego&#8217; Biedrzyckiego, napisany z męskiego punktu widzenia i traktujący o kobietach u Modan. Na blogu Bartka możecie przeczytać relację ze spotkania z artystką.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Wczoraj odbyło się spotkanie z Rutu Modan. My prezentujemy <a href="http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan/">tekst</a> Bartka &#8216;godai&#8217;ego&#8217; Biedrzyckiego, napisany z męskiego punktu widzenia i traktujący o kobietach u Modan.<br />
Na blogu Bartka możecie przeczytać <a href="http://www.gniazdoswiatow.net/2009/11/04/smutny-znaczy-sexy/" target="_blank">relację</a> ze spotkania z artystką.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie identyfikuję się z nimi. Kilka słów o kobietach w twórczości Rutu Modan</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 20:21:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartek "godai" Biedrzycki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Exit Wounds]]></category>
		<category><![CDATA[Rany wylotowe]]></category>
		<category><![CDATA[Rutu Modan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=1225</guid>
		<description><![CDATA[Kobiety w twórczości komiksowej to temat rzeka, wzbudzający masę uzasadnionych i nieuzasadnionych kontrowersji i emocji. Od spraw poważnych, jak słynne „kobiety w lodówkach” po trywialne z pozoru kwestie jak dolne elementy garderoby, noszone zwykle na pośladkach. Nie dziwi fakt, że jeśli twórcą medium jest kobieta, to i jej kwestia wizerunku własnej płci w komiksie obca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Kobiety w twórczości komiksowej to temat rzeka, wzbudzający masę uzasadnionych i nieuzasadnionych kontrowersji i emocji. Od spraw poważnych, jak słynne „kobiety w lodówkach” po trywialne z pozoru kwestie jak dolne elementy garderoby, noszone zwykle na pośladkach.</p>
<p>Nie dziwi fakt, że jeśli twórcą medium jest kobieta, to i jej kwestia wizerunku własnej płci w komiksie obca nie jest.</p>
<p>Mowa tutaj o niedawno będącej w Warszawie Rutu Modan, znanej izraelskiej autorce, laureatce Eisnera, twórczyni zapowiadanych na przyszły rok przez KG <em>Ran wylotowych</em>.</p>
<p>Odwiedzając Polskę jedynie na chwilę, Modan znalazła jednak czas aby spotkać się z gronem zainteresowanych i opowiedzieć o swojej pracy. Jednym z ciekawszych elementów, jakimi się zajęła, była postać Numi, jednej z dwojga głównych bohaterów <em>Ran wylotowych</em>.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka widać, że Numi do komiksowego stereotypu kobiecego nie przystaje. Jaki ten stereotyp jest, zaprezentowała najlepiej sama Modan, wyświetlając dwa slajdy.</p>
<p>Jeden z nich przedstawiał znaną głównie fanom spandexu Power Girl. Jest to postać na wskroś nowoczesna – silna, charyzmatyczna, lata, uderzeniem piąchy potrafi rozwalić samochód, a przy tym ma największe mieszczące się (ledwo) w granicach rozsądku cycki (ich zdolność do mieszczenia się w kostiumie musi być jakąś mutacją nabytą drogą nieudanego eksperymentu).</p>
<p>I chociaż pod względem typu postaci Powergirl może być rodzajem wzoru, to jej przerysowana kobieca fizyczność sprowadza ją zwykle do roli retorycznego pytania, jakie zadał kiedyś Toyman „A czy Powergirl ma wielkie?”</p>
<p>Nie oszukujmy się, w medium skierowanym głównie do nastoletnich chłopców, a takim jest komiks superbohaterski, nadkobiece kobiety są pewnym ucieleśnieniem poszturchiwanej hormonami wyobraźni. Ja także przecież jeszcze w liceum darzyłem niezwykłą sympatią telepatkę-ninja imieniem Psylocke, znaną z paradowania w skąpym body i posiadania kształtów wręcz wzorcowych.</p>
<p>Drugi slajd zaprezentowany przez Rutu bezlitośnie rozprawiał się z kolejnym stereotypem. Przedstawiał Lois Lane, w nagłym ataku paniki wzywającą Supermana, aby ocalił ją z rąk złoczyńcy. Archetyp „damy w niebezpieczeństwie” jest stary jak świat. Odkąd matriarchat przestał być dominującym systemem społecznym, określenie słaba płeć zadomowiło się w języku ludzkim, podtrzymywane przez kulturę. Legendy, eposy rycerskie, literatura współczesna – wszystkie one ten archetyp pielęgnują. Są zresztą kobiety, które lubią może niekoniecznie w opresji się znajdować, ale czasem z niej być wybawione – to już owszem.</p>
<p>„Nie potrafię się z nimi identyfikować” – stwierdziła Modan, wzruszając ramionami, gdy umilkł już szmer śmiechu w małej kawiarnianej sali, wywołanego obrazek piersiastej Powergirl.</p>
<p>Lakonicznie i dosadnie, tym jednym zdaniem, wyłożyła swój stosunek do stereotypów. I w następnym slajdzie wyświetliła Numi. Numi, o której teraz kilka słów.</p>
<p>Numi jest żołnierzem, co wprawdzie nas Europejczyków może dziwić, ale w Izraelu jest na porządku dziennym. Na tym jednak ta (w zależności od kontekstu kulturowego – mała lub drastyczna) rozbieżność z archetypem kobiecym się nie kończy. Nie można powiedzieć, że Numi jest męska, ale stanowczo nie nosi się kobieco. W spodniach i wiatrówce nie jest dziewczyną, za którą obejrzeliby się na ulicy samce gatunku ludzkiego. Nie jest szczególnie brzydka, ale nie ma talii ani nie eksponuje dekoltu. Hoduje dwa wielkie psy. Jej pokój, urządzony przez matkę, pasuje do niej jak przysłowiowa pięść do oka – delikatny, pełen zdobień i bibelotów, w dodatku wymalowany na różowo. Trudno w takim środowisku wyobrazić sobie osobę, która niejednokrotnie ściskała w rękach karabin i robiła z niego użytek.</p>
<p>A jednak Numi jest stuprocentową, chociaż nieszablonową postacią kobiecą. W końcu, jak sama Rutu stwierdziła, „w każdej opowieści musi być love story”. Także w <em>Ranach wylotowych</em> dochodzi do romantycznych chwil i do najzwyklejszego zbliżenia fizycznego – role więc są zachowane, przynajmniej na poziomie czysto biologicznym.</p>
<p>Opowiadając o swojej pracy, autorka zdradziła wiele ciekawych szczegółów na temat powstawania komiksu – pokazywała zdjęcia miejsc, które sportretowała w powieści, ludzi, rzeczy. Także Numi ma swój pierwowzór w rzeczywistym świecie. Jest nim Edna, szkolna koleżanka Rutu.</p>
<p>Edna miała ten pech, że przyszła na świat z łona miejscowej Miss Piękności. Nie odziedziczyła niestety, ku ogromnemu zawodowi rodzicielki, jej pięknych blond loków, kształtnego nosa, ani w zasadzie nic. Poszła w ojca – z ciemną, kudłatą czupryną, żydowskim kinolem i mało dziewczęcym sposobem bycia. Życie jej więc upływało pod znakiem ciągłego upominania, wbijania się w ohydne różowe sukienki i coraz natarczywszego z wiekiem namawiania przez matkę do wykonania operacji nosa. Wszystkie te perypetie Edny odnajdziemy w życiorysie Numi.</p>
<p>Żadna z nich, ani pierwowzór, ani komiksowa potomkini, nie przestały być przez to mniej kobiece. W zasadzie nawet przeciwnie – izraelska żołnierka (słowo, na marginesie, brzmiące koszmarnie – skoro już polityczna poprawność słowna jest wymagana, to niech chociaż słowotwórstwo sobie ma szansę z nią radzić) staje się dzięki wyłamaniu się z maskulinistycznie stymulowanego stereotypu bardziej realistyczna. Ani cycata laska, ani biedna zastraszona oczekująca na ratunek &#8211; jest bardziej wiarygodna w swojej kobiecości, w swojej osobowości, w swoim istnieniu.</p>
<p>Dobrze, że są jeszcze autorzy, którzy potrafią takie kreacje tworzyć; autorzy, którzy potrafią kreować postacie wiarygodne, życiowe, krwiste. Postacie, które nie są jedynie ozdobnikami.</p>
<p>Chociaż na Powergirl każdy (a czasem i niektóra) z nas nadal spojrzeć lubi. W końcu po to są wzorce i stereotypy, ikony masowej świadomości. Popatrzmy, a potem wszyscy wróćmy do naszych zwyczajnych, przeciętnych kobiet, mających ponad 60 w talii, poniżej 110 w biuście, ale za to najwspanialszych na świecie, bo &#8211; prawdziwych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/11/04/nie-identyfikuje-sie-z-nimi-kilka-slow-o-kobietach-w-tworczosci-rutu-modan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wizyta Rutu Modan w Warszawie</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/10/30/wizyta-rutu-modan-w-warszawie/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/10/30/wizyta-rutu-modan-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 14:01:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sylwia "Louise" Kaźmierczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Exit Wounds]]></category>
		<category><![CDATA[Rutu Modan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=1177</guid>
		<description><![CDATA[Rutu Modan, autorka nagrodzonej Eisnerem powieści graficznej Exit Wounds odwiedzi Warszawę. Spotkanie z artystką odbędzie się 3 listopada o godzinie 20:15 w kawiarni Tarabuk na ulicy Browarnej 6. Modan przyjedzie na zaproszenie Kultury Liberalnej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Rutu Modan, autorka nagrodzonej Eisnerem powieści graficznej <strong>Exit Wounds</strong> odwiedzi Warszawę. Spotkanie z artystką odbędzie się 3 listopada o godzinie 20:15 w kawiarni Tarabuk na ulicy Browarnej 6. Modan przyjedzie na zaproszenie Kultury Liberalnej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2009/10/30/wizyta-rutu-modan-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Exit Wounds&#8221; w Polsce?</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2008/03/10/exit-wounds-w-polsce/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2008/03/10/exit-wounds-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 19:27:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sylwia "Louise" Kaźmierczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Exit Wounds]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura Gniewu]]></category>
		<category><![CDATA[Rutu Modan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=2137</guid>
		<description><![CDATA[Kultura Gniewu ujawniła na Forum Gildii plany wydawnicze na bieżący rok. Jednym z komiksów, jakie zamierza wydać jest Exit Wounds Rutu Modan.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2010/03/cg068a.jpg" alt="" title="cg068a" width="86" height="120" class="alignleft size-full wp-image-2138" />Kultura Gniewu ujawniła na Forum Gildii plany wydawnicze na bieżący rok. Jednym z komiksów, jakie zamierza wydać jest <b>Exit Wounds</b> Rutu Modan.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2008/03/10/exit-wounds-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Exit Wounds – szalik i miłość w Izraelu</title>
		<link>http://www.comixgrrrlz.pl/2007/09/26/exit-wounds-szalik-i-milosc-w-izraelu/</link>
		<comments>http://www.comixgrrrlz.pl/2007/09/26/exit-wounds-szalik-i-milosc-w-izraelu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Sep 2007 07:12:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jagna "white" Waleriańczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Exit Wounds]]></category>
		<category><![CDATA[Rutu Modan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.comixgrrrlz.pl/?p=504</guid>
		<description><![CDATA[Kanadyjskie wydawnictwo Drawn&#038; Quaterly, reprezentujące miedzy innymi Guya Delisle, autora dobrze przyjętego Phenianu ma pod swoimi skrzydłami także świetną rysowniczkę i ilustratorkę pochodzącą z Izraela, Rutu Modan. Absolwentka Bezalel Academy w Jeruzalem, znana była do tej pory jako członkini i współzałożycielka kolektywu Actus Tragicus. Było to jedyne w swoim rodzaju połączenie grupy artystycznej z niezależnym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img src="http://www.comixgrrrlz.pl/wp-content/uploads/2009/06/image068.jpg" alt="image068" title="image068" width="122" height="170" class="alignleft size-full wp-image-505" />Kanadyjskie wydawnictwo Drawn&#038; Quaterly, reprezentujące miedzy innymi Guya Delisle, autora dobrze przyjętego <strong>Phenianu</strong> ma pod swoimi skrzydłami także świetną rysowniczkę i ilustratorkę pochodzącą z Izraela, Rutu Modan. Absolwentka Bezalel Academy w Jeruzalem, znana była do tej pory jako członkini i współzałożycielka kolektywu Actus Tragicus. Było to jedyne w swoim rodzaju połączenie grupy artystycznej z niezależnym wydawnictwem komiksowej alternatywy.<br />
Modan otrzymała wiele wyróżnień w ojczyźnie i poza jej granicami, włączając w to czterokrotna nagrodę za najlepiej zilustrowaną książkę dla dzieci przyznawana przez muzeum Izraela w Jeruzalem, jak również tytuł Młodego Artysty Roku nadany jej w izraelskim Ministerstwo Kultury. Ponadto jest członkiem Israel Cultural Excellence Foundation. Obecnie wykłada rysunek i ilustracje na tej samej uczelni, którą ukończyła.</p>
<p>Grzegorz Rosiński powiedział, że &#8222;najpierw czyta się komiksy, a potem książki, później zaś mniej czyta się komiksów, a pożera książki&#8221;. Najnowszy projekt Rutu Modan wpisuje się zarówno w to, co nazywamy komiksem, jak zarówno to, co można celebrować jako literaturę. <strong>Exit Wounds</strong>, czyli wychodzenie z ran, w kanadyjskiej wersji wydanej w Montrealu, jest przede wszystkim edytorską perełką. Serwuje piękne rysunki – krawędź i kreska jak w estetyce starego amerykańskiego komiksu, nasycone i ciepłe kolory i przede wszystkim realia dzisiejszego Tel-avivu jak z przygód Tin-Tina. Pod powierzchnią graficznej noweli kryje się drugie dno – przemycenie prawdy o tym, jak żyje się z poniedziałku na wtorek i z wtorku na środę w Izraelu anno domini 2007. Już w chwile po rozpoczęciu czytania w codzienny świat rozmów i mknących ulicami miasta taksówek wkrada się mroczny watek bombardowania i kolorowego szalika. Szalika zrobionego na drutach przez główną bohaterkę, Numi, dziewczynę służącą w armii izraelskiej, i na podstawie pasiastego szalika widzianego w telewizyjnej relacji podejrzewającą śmierć bliskiej osoby. I tu zaczyna się historia jej przyjaźni z młodym taksówkarzem Kobym. Oboje byli połączeni z osobą, która przypuszczalnie zginęła podczas bombardowania w Haderze. Razem prowadzą poszukiwania i nawiązuje się miedzy nimi skomplikowana relacja. Zapętlą ją także fakt, iż poszukiwana osoba to ojciec Koby’ego, z którym nie miał od lat kontaktu i ukochany dziewczyny w jednej osobie.</p>
<p>Ten wyjątkowy komiks to połączenie sztuki z polityką, ale nie czarno na białym. Kolorowo na białym. Rutu Modan nie szafuje hasłami, nie poucza i nie krytykuje. Bez rzezi i patetycznych zdań, jest lata świetlne od ostrego przekazu Mazena Kerbaja i jego &#8222;sztuki życia&#8221; z okupowanego Bejrutu. Exit wounds to przejmujące portrety zwykłych ludzi w niezwykłej relacji, zniewalający scenariusz i wciągająca, smutna tajemnica. Oferuje nam fascynujące i rzadko spotykane połączenie miedzy tym, co napisane a tym, co narysowane, inteligentną interpretację wizualną słowa – i ta koncepcja naprawdę porywa. W szlachetnie smutny sposób izraelska rysowniczka pokazuje nam ranne poważne rozmowy w taksówce nad kubkiem kawy, monotonię codzienności przerwaną jednym dziwnym wydarzeniem i przezwyciężanie uprzedzeń do innych po to, żeby samemu zaakceptować swoją własną rzeczywistość.</p>
<p>W wywiadzie udzielonym niedawno <strong>Publishers Weekly</strong> Rutu Modan przyznała, że gdy dorastała, kultura komiksowa niemal nie istniała w Izraelu. Z niewyjaśnionych powodów komiksy nigdy nie były popularne w tym kraju, nie mówiąc już o dziewczynach – rysowniczkach. Jako dziecko Modan czytała jedynie krótkie historyjki obrazkowe zachęcające dzieci do picia mleka w poczekalni u dentysty, a stosownie do czasu i wieku trafiła na historie o Popeye. Przyznała szczerze, że wymyślała rysunkowe światy nim jeszcze zaczęła cokolwiek czytać, mniej więcej od czwartego roku życia. Kiedy Modan dorastała, w Izraelu działało niewielu aktywnych ilustratorów, i od 2 do 3 tworzących komiksy polityczne. Modan twierdzi, że nigdy ich nie rozumiała, ale czuła siłę tego medium. Pewnie dlatego zrobiła komiks pół słodko-polityczny, który nienatrętnie i &#8222;pod wieczkiem&#8221; chowa ideologiczne smaczki, zaś w swoim trzonie nikogo nie potępia, niczego nie sakralizuje, jest przede wszystkim pięknie narysowaną historią. Do annałów komiksu z pewnością przejdą sceny rozmów Koby’ego i Numi na plaży i taksówki z hebrajskimi literkami mknące ulicami Tel-avivu.</p>
<p>W mandze <strong>Naruto</strong> Kishimoto Masashi jeden z bohaterów mówi: &#8222;rana w sercu różni się od rany w ludzkim ciele. W przeciwieństwem do rany w ludzkim ciele nie ma żadnych maści żeby ją wyleczyć i czasami jest tak, że nigdy się nie zagoi&#8221;. Modan udowadnia ze &#8222;wychodzenie z ran&#8221;, właśnie tych nie cielesnych, jest możliwe. Do wszystkich, którzy jeszcze nie czytali <strong>Exit Wounds</strong>: zacznijcie jak najszybciej, tym bardziej, że komiks jest już nominowany do tegorocznej Quill Award w kategorii najlepszej graficznej powieści! I trzymajcie kciuki za Modan.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.comixgrrrlz.pl/2007/09/26/exit-wounds-szalik-i-milosc-w-izraelu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
